Szukasz psychologa pracy lub sportu w Poznaniu? Nasza pomoc jest warta odwiedzenia gabinetu.

Związek sądu i istnienia

Poza ostrzeżeniem przed regresem ad infinitum, który już sam w sobie wystarcza do odrzucenia tez przedstawionych wyżej teorii, wynika z nich jeszcze jedna wskazówka dla poprawnej teorii sądu. Idzie tu o związek sądu i istnienia. Tak np. w teorii Uberwega w pojęciu „świadomości ważności obiektywnej”, która dołącza się do sądu, stanowiąc przeświadczenie o istnieniu odpowiedniego powiązania w rzeczywistości, uwikłane jest pojęcie istnienia. Tymczasem pojęcie to nie jest związane z przedstawieniem (nie jest bowiem ce- ehą), nie jest też związane z aktami wołicjonalnymi (nie one bowiem ustalają istnienie): jest natomiast związane z sądzeniem. Tymczasem Uberweg, nie zna- :jąc prawdziwej istoty sądu, nie może tym samym zdać sprawy ze znaczenia pojęcia „istnienie”. Dopiero pojęcie sądu ma wyjaśnić pojęcie istnienia: nie można więc zakładać go z góry, nie wiedząc jeszcze, czym jest sąd. Sądzenie polega na stwierdzaniu lub zaprzeczaniu istnienia. Überweg, zakładając pojęcie istnienia, nie zdaje sobie sprawy z jego pochodzenia – i to z tego samego powodu, z jakiego zapoznaje istotę sądu, błędnie upatrując w niej „obiektywną ważność subiektywnego powiązania przedstawień”.

Przykłady zaczerpnięte z teorii Milla, Wundta, Uberwega, Lotzego i Sigwarta charakteryzują się tym, że warunek konieczny widzą w powiązaniu przedstawień, zgadzając się jednocześnie co do niewystarczal- ności tego warunku. Dopiero teoria Brentany dowodzi, że moment powiązania przedstawień nie jest dla sądu w ogóle konieczny. W ten sposób badania nad istotą sądu zyskują kierunek całkowicie różny od dotychczasowego. Zestawiając wyniki badania niektórych przedbrentanowskich stanowisk dotyczących istoty sądu uzyskujemy następujące wnioski: sąd nie stanowi prostego powiązania treści przedstawień, zaś postulat uzupełnienia, który utrwalałby teorię sądu jako takiego powiązania, dodając do niego świadomość jego ważności obiektywnej, okazuje się nie do utrzymania z powodu regresu, do jakiego prowadzi, oraz uwikłania pojęcia „istnienie”, z którego pochodzenia nie może zdać sprawy. Moment powiązania przedstawień okazuje się więc nie tylko niewystarczającą, lecz nadto 1&8 także niekonieczną cechą zjawiska sądzenia. Rezultat nasz – jak dotychczas negatywny – zawiera jednak pewne wskazówki słusznego postępowania w celu określenia prawdziwej istoty sądu: każe szukać jej w zjawisku prostym, nieredukowalnym do innych, oraz zdającym sprawę z pochodzenia pojęcia istnienia.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.