Szukasz psychologa pracy lub sportu w Poznaniu? Nasza pomoc jest warta odwiedzenia gabinetu.

Zarzuty kierowane w stronę Skinnera – ciąg dalszy

W artykule opublikowanym w 1950 roku postawiłem pytanie: „Czy teorie uczenia się są niezbędne”? i zasugerowałem, że odpowiedź na nie brzmi: „Nie”. Wkrótce okazało się, że reprezentuję stanowisko, które określano jako Wielką Antyteorię. Na szczęście zdefiniowałem stosowane przez siebie terminy. Słowo „teoria” miało znaczyć „każde wyjaśnienie obserwowanego faktu, które odwołuje się do zdarzeń zachodzących gdzie indziej, na jakimś innym poziomie obserwacji, opisywanych w odmiennych kategoriach i mierzonych -jeśli w ogóle się je mierzy – w innych wymiarach”: zdarzeń zachodzących na przykład w rzeczywistym układzie nerwowym, w systemie pojęciowym lub w psychice. Argumentowałem, że teorie tego rodzaju nie inspirowały dobrych badań nad uczeniem się oraz że przedstawiały błędnie fakty, które miały wyjaśniać, dawały fałszywe pojęcie o stanie naszej wiedzy i prowadziły do dalszego stosowania metod, które powinny zostać odrzucone.

Pod koniec tego artykułu wspomniałem o „możliwości teorii w innym sensie”, teorii jako krytyki metod, danych i pojęć nauki o zachowaniu. Charakter teoretyczny w tym znaczeniu miały niektóre części The behavior of organisms (Zachowanie organizmów), podobnie jak sześć opublikowanych artykułów: w ostatnim z nich podkreśliłem, że „czy to się podoba niektórym psychologom eksperymentalnym czy nie, właściwym i nieuniknionym obowiązkiem psychologii eksperymentalnej jest skonstruowanie teorii zachowania. Teoria jest niezbędna dla naukowego zrozumienia zachowania jako przedmiotu badań”. Następnie omówiłem taką teorię w trzech innych artykułach oraz w znacznych fragmentach książek Science and human behavior (Nauka a zachowanie ludzkie) oraz Verbal behavior (Zachowanie słowne) (Skinner, 1969, s. VII-VIII).

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.