Bezpieczne usuwanie migdałków już w młodym wieku

Jedną z niewielu rzeczy, które pamiętam z czasów kiedy byłem malutkim dzieckiem jest usuwanie migdałków i kilkudniowy pobyt w szpitalu z tego powodu. Nie wiem czemu akurat to utkwiło mi w pamięci, ale te wspomnienie jest chyba najślniejsze z tamtego okresu. Sam pobyt w szpitalu wspominam bardzo radośnie, ale tak zawsze było gdy trafiałem do medycznego ośrodka. Gdy byłem młody często chorowałem i z tego co mówiła mi mama już gdy miałem kilka miesięcy musiałem trafić do szpitala bo pojawiły się u mnie pierwsze objawy astmy. Od tamtej pory co jakiś czas trafiałem pod opiekę lekarzy, ale tak jak już pisałem nie kojarzy mi się to jakoś szczególnie źle. Pewnie to zasługa miłego personelu, pięlęgniarki zawsze cieszyły się na mój widok, podejrzewam, że nie chciały mnie bardziej dobijać widząc mnie tak często w swojej pracy. Operacja jaką jest usuwanie migdałków nie jest bolesna, wszystko dzieje się pod pełną narkozą i znieczuleniem więc nie ma się czego obawiać. Wiadomo, że gdy jest się dzieckiem wszystko się wyolbrzymia i na pewno wtedy tak robiłem, lecz teraz z perspektywy czasu gdy na to patrzę to mógłbym przyrównać to do ukąszenia komara. Od samego zabiegu zdecydowanie gorsze były zastrzyki, które musiałem przyjmować trzy razy dziennie. Pierwszy był wczesnym rankiem, drugi w południe, a trzeci na wieczór zaraz przed porą spania. Usuwanie migdałków przy tym to istny pikuś i nic nie znacząca ingerencja w moim gardle. Gdy lekarz wie co robi to nie ma się czego obawiać. Jeśli czeka cię pobyt w szpitalu to wiedz, że znajdziesz tam wspaniałych kumpli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *