Szukasz psychologa pracy lub sportu w Poznaniu? Nasza pomoc jest warta odwiedzenia gabinetu.

Uniwersalność mechaniki tłumu

Dosyć istotna wydaje się następująca sprawa, która dotyczy osobowości uczestników tłumu. Mamy na myśli tezę Allporta, która pozornie przynajmniej stanowi całkowitą antytezę poglądów Le Bona na mechanikę tłumu. Le Bon, jak wiemy, twierdzi, że jednostka przestaje być sobą z chwilą, gdy wsiąknie w tłum. Allport przeciwstawia się temu poglądowi twierdząc w sposób nieco paradoksalny, że jednostka nie tylko pozostaje sobą będąc w tłumie, lecz jest wtedy sobą nawet jeszcze bardziej (morę so). Ale ta antyteza jest raczej pozorna i tłumaczy się dość łatwo tym, co mówiliśmy przed chwilą. Stwierdziliśmy mianowicie, że wpływ tłumu usposabia jednostkę do wyładowania tych uczuć i pragnień, które w normalnych sytuacjach społecznych uległyby zahamowaniu. Jeżeli więc o jednostce poruszającej się w normalnych warunkach społecznych zechcemy mówić, że nie jest wtedy naprawdę sobą, to wolno nam będzie powiedzieć, że jest ona w pewnym sensie bardziej sobą w ramach tłumu.

Dalsze ciekawe zagadnienie to sprawa tzw. uniwersalności jako cechy charakterystycznej dla mechaniki tłumu. Zajmując się tym zagadnieniem Allport podkreśla przede wszystkim, że tłum jest zrzeszeniem bardzo swoistego rodzaju, gdy idzie o przestrzenny stosunek jego uczestników. Charakteryzuje go nie ustawienie „twarzą w twarz” czy też „oko w oko”, lecz „ramię przy ramieniu”. Uczestnicy tłumu niekoniecznie patrzą na siebie, choć znajdują się blisko i choć często w tłoku ciała ich ocierają się o siebie. Ta gęstość przestrzenna tłumu nie pozwala jednostce mieć na oku całej grupy. Dostrzega ona z niej tylko pewien ułamek, a mianowicie tę grupkę, która ją bezpośrednio otacza. Czuje ona jednak jakoś obecność reszty i wyobraża ją sobie, a co ważniejsze, pozostaje pod jej wpływem. W myśl zasady, która każe nam upodabniać w pewnych granicach drugich do siebie, uczestnik tłumu uprzytamnia sobie współobeeność tych wielu innych, których nie dostrzega okiem, i przyjmuje, że oni wszyscy mają podobne jak on przeżycia i postawy wobec tego, co stało się centralnym punktem zainteresowań tłumu. To wyobrażenie oczywiście wzmacnia oddziaływanie tłumu na jednostkę, podnosząc w świadomości uczestników jego potęgę.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.