Szukasz psychologa pracy lub sportu w Poznaniu? Nasza pomoc jest warta odwiedzenia gabinetu.

Silna wersja hipotezy redukcji popędu

Z powyższego opisu wynika jasno, że los związku bodziec – reakcja jest uzależniony przede wszystkim od wyniku reakcji, od zdarzeń bodźcowych, które następują bezpośrednio po niej. Pewne zdarzenia powodują wzmocnienie tego związku, to znaczy zwiększenie prawdopodobieństwa, że przy następnej ekspozycji danego bodźca określona reakcja wystąpi z większą siłą lub szybciej. Zdarzenia te zalicza się do kategorii pozytywnych czynników wzmacniających (postivie reinforcers), czyli nagród. Przekonaliśmy się również, że ustanie zdarzeń innego typu, często o charakterze szkodliwym, może również wzmacniać reakcje. Dollard i Miller poszukiwali ogólnej zasady, która pozwoliłaby im określać, czy dany bodziec należy uznać za czynnik wzmacniający. W ślad za Hullem (1943) zaproponowali oni hipotezę redukcji popędu, która głosi, że każde zdarzenie powodujące nagłą redukcję bodźców popędowych działa jako nagroda, czyli wzmacnia każdą reakcję, której towarzyszy. Sformułowanie nazwane przez Millera (1959) silną wersją hipotezy redukcji popędu zawiera ponadto stwierdzenie, że redukcja bodźców popędowych nie jest jedynie warunkiem dostatecznym, lecz stanowi warunek konieczny wzmocnienia.

Ta silna wersja hipotezy redukcji popędu, przyjęta przez Dollarda i Millera, implikuje, że uczenie się związku S – R, czyli nawyku, będzie zachodzić tylko wtedy, gdy reakcja będzie wzmacniana. Hipoteza, że wzmocnienie jest niezbędne dla uczenia się, wzbudziła ożywiony spór. Niektórzy teoretycy, tacy jak Guthrie (1959), podkreślali, że wystarczy sama bliskość (contiguity) bodźca i reakcji: inni sformułowali teorie dwuczynnikowe, w których zakłada się, że pewne rodzaje uczenia się wymagają oprócz bliskości także wzmocnienia, podczas gdy w innych wystarczy bliskość (zob. na przykład Mowrer, 1947: Spence 1956: Tolman, 1949).

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.