Przypadek pamięci o niezwykłej pojemności

Przypadek pamięci o niezwykłej pojemności i innych szczególnych cechach opisał A. Łuria (1970), opierając się na wynikach blisko 30-letniej obserwacji jednego człowieka, który przejawiał również pewne właściwości pamięci ej de tycznej. Mógł on mianowicie zapamiętać tablicę zawierającą kilkadziesiąt znaków, np. liczb lub liter, i następnie odtworzyć ją: podczas reprodukcji widział cały czas zapamiętaną tablicę i „odczytywał” poszczególne znaki w dowolnej kolejności, np. kilka znaków pierwszych lub wybranych z poszczególnych kolumn, czy też znaki kończące szereg. Jeżeli dysponował tabelą, na której były pozostawione puste miejsca na każdy ze znaków, to „mógł również »wstawiać« podane mu »na wyrywki« cyfry we właściwe kratki pustej tabeli” (op. cit., s. 22).

Zniekształcenia materiału zapamiętanego pojawiają się jednak i w przypadkach pamięci ejdetycznej. Dotyczy to również osób obdarzonych niezwykłą pamięcią liczb. Znany rachmistrz S. Finkelstein, badany przez W. A. Bausfielda i H. Barry (wg I. M. L. Huntera, 1963, s. 184-186), z którego usług korzystano w czasie wyborów prezydenckich w USA w 1932 roku, ponieważ obliczał on zdumiewająco szybko głosy, też nie zawsze odtwarzał widziane wzory w sposób całkowicie ścisły. Przypominając sobie długi szereg cyfr popełniał niekiedy błędy, jeżeli w okresie interpolowanym, tj. upływającym pomiędzy uczeniem się określonego szeregu cyfr a próbą jego odtworzenia, zapamiętywał inne zespoły cyfr. Zachodziło tu więc znane zjawisko hamowania retroaktywnego: uczenie się nowych treści wpływało niekorzystnie na treści już zapamiętane, ale nie utrwalone dostatecznie. W takich przypadkach zniekształcenie polega nieraz na częściowym upodobnieniu się fragmentów wcześniej przyswojonego- materiału (np. liczb, liter, słów) do fragmentów materiału przyswajanego później.

Zainteresowanie wyobraźnią ejdetyczną było szczególnie żywe w latach dwudziestych i trzydziestych. Konieczność jednak odwoływania się do introspekcji, zwłaszcza gdy badanymi były dzieci, prowadziła, przynajmniej czasami, do niedostatecznie uzasadnionych wniosków. Toteż dzisiaj interpretację wyobrażeń ejdetycz- nych charakteryzuje na ogół duża ostrożność. A jak się zdaje, występują one dość rzadko i bynajmniej, wbrew dawnym sugestiom, nie należą do zjawisk powszechnych u dzieci. Co innego też obraz ejdetyczny, o cechach wskazanych w przytoczonych przykładach, a zaburzenie spostrzegania w postaci halucynacji. Uwaga ta jest o tyle uzasadniona, że w danym piśmiennictwie często podkreślano ,,halucynacyjną wyrazistość” obrazów ejde- tycznych. Ściślej ujmując, można by już raczej mówić o pewnym podobieństwie, jakie zachodzi pomiędzy obrazami ejdetycznymi a pseudohalucynacjami wzrokowymi. Podobieństwo to zresztą nie świadczy w żadnym razie o bliskości przyczyn czy mechanizmów obu porównywanych zjawisk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *