OBECNY STATUS I OCENA TEORII SHELDONA CZ. II

Przy podejmowaniu próby oceny ogólnego znaczenia pracy Sheldona niezbędne jest rozpatrzenie jej w kontekście istniejących teorii psychologicznych. Jak już sugerowaliśmy, psychologia amerykańska była szczególnie oporna wobec uznania roli czynników biologicznych czy dziedzicznych jako determinantów zachowania. Nawet jeśli niektórzy teoretycy osobowości zdecydowali się uwzględnić te czynniki, to jednak wykazywali oni na ogół niewiele skłonności do uzupełnienia swych teoretycznych twierdzeń proceduralnymi technikami pozwalającymi na ocenę najważniejszych czynników biologicznych. Możemy więc być wdzięczni Sheldonowi za przypomnienie psychologom, że zachowujący się człowiek ma pewną strukturę ciała i że ta struktura dostarcza wartościowych wskazówek co do podstawowego zbioru determinantów, które w końcu mogą okazać się równie zniewalające i wszechobecne jak czynniki środowiskowe. Rozwijająca się współpraca między naukami biologicznymi i behawioralnymi, a także coraz większa u psychologów świadomość ważności czynników biologicznych sprawiły, że stanowisko Sheldona stało się obecnie znacznie bardziej możliwe do zaakceptowania niż dziesięć lat temu czy dawniej.

Poza tą sprawą ogólnego nacisku na czynniki biologiczne i rolę dziedziczności istotny jest także fakt, że Sheldon – jak się zdaje – wyodrębnił i zademonstrował zbiór empirycznych relacji, które są danymi ważnymi dla każdej teorii osobowości. Można sprzeczać się o siłę związku między budową ciała a osobowością lub nawet o czynniki pośredniczące w tym związku, lecz istniejący obecnie materiał dowodowy pozostawia niewiele wątpliwości, przynajmniej w umysłach autorów, że kryje się w tym coś ważnego. Przed doniosłymi pracami Sheldona w tej dziedzinie w Stanach Zjednoczonych lekceważono z reguły ten związek jako reprezentujący niewiele więcej niż przesąd czy spekulację myślową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *